Jesień to ważny czas dla pielęgnacji trawnika. Spadające temperatury i coraz krótsze dni sprawiają, że trawa stopniowo przygotowuje się do zimowego spoczynku. To odpowiedni moment, by wykonać ostatnie koszenie, zastosować jesienne nawożenie i zadbać o murawę przed nadejściem mrozów.
Jesienne koszenie trawnika
Jeśli zamiast łąki kwietnej chcemy zachować równy, gęsty trawnik, również jesienią nie należy całkowicie rezygnować z koszenia. Warto pilnować, aby źdźbła nie przerastały wysokości 8–10 cm. Regularne przycinanie sprzyja zagęszczaniu darni, prawidłowemu odrastaniu i rozwojowi systemu korzeniowego, zwłaszcza gdy trawnik jest odpowiednio podlewany i nawożony.
Nie należy jednak skracać trawy zbyt mocno. Dla trawnika rekreacyjnego optymalna wysokość to około 4–5 cm, a podczas ciepłej i suchej jesieni lepiej pozostawić źdźbła nieco dłuższe, ok. 6 cm.
Ostatnie koszenie przed zimą najlepiej wykonać przed pojawieniem się pierwszych przymrozków, o ile trawa nadal wymaga skrócenia. Termin nie jest jednak sztywny. Jeśli po pierwszych chłodach nadejdzie ocieplenie i trawa ponownie zacznie rosnąć, można wykonać jeszcze jedno koszenie. Gdy wzrost wyraźnie zwalnia z powodu niższych temperatur i krótszego dnia, oznacza to, że trawnik wchodzi w okres zimowego spoczynku i wówczas dalsze koszenie nie jest już potrzebne.
Jesienna pielęgnacja trawnika
Na przełomie września i października warto zastosować nawóz jesienny, ubogi w azot, za to bogaty w fosfor, potas i mikroelementy. Fosfor wspiera rozwój korzeni, a potas poprawia gospodarkę wodną roślin, dzięki czemu trawnik lepiej znosi zimowe warunki i niedobór wody.
Jeśli gleba jest kwaśna, co może sygnalizować m.in. duża ilość mchu, jesienią można przeprowadzić wapnowanie, np. dolomitem. Nie należy jednak łączyć go z nawożeniem fosforem; najlepiej między zabiegami zachować co najmniej 2–3 tygodnie przerwy. W listopadzie, po pierwszych przymrozkach, trawnik można dodatkowo zasilić obornikiem granulowanym lub dobrze rozłożonym kompostem, które dostarczą składników potrzebnych wiosną.
Jesienią, ze względu na częstsze opady, trawnik zazwyczaj nie potrzebuje regularnego podlewania. Jeśli jednak pogoda pozostaje przez dłuższy czas ciepła i sucha, nie należy zapominać o jego nawadnianiu. Ważnym zabiegiem jest także usuwanie opadłych liści. Ich gruba warstwa ogranicza dostęp światła i powietrza, a w konsekwencji może prowadzić do osłabienia trawy i rozwoju chorób grzybowych.
Jeżeli podłoże jest mocno zbite, jesień to dobry moment na aerację i wertykulację. Aeracja polega na nakłuwaniu darni, co poprawia napowietrzenie gleby i ułatwia korzeniom dostęp do tlenu. Wertykulacja z kolei usuwa mech oraz tzw. filc, czyli warstwę obumarłych części roślin zalegających między trawą a podłożem. Jednocześnie darń jest delikatnie nacinana, dzięki czemu woda i składniki odżywcze łatwiej docierają do korzeni. Do wykonania tego zabiegu służą wertykulatory ręczne lub mechaniczne.
Ciepła i wilgotna jesień sprzyja regeneracji przerzedzonego trawnika. To dobry moment na dosianie trawy w miejscach, w których darń jest rzadka, choć taki zabieg najczęściej wykonuje się wiosną. Alternatywą może być mieszanka trawy z koniczyną, która wiąże azot z powietrza, wspierając wzrost roślin i ograniczając zapotrzebowanie na nawozy azotowe wiosną i latem.

